Dowóz trybun na turniej tenisowy w 3 dni
Dostarczenie konstrukcji trybun mobilnych na 450 osób. Praca pod presją nadchodzącej transmisji telewizyjnej. Zoptymalizowaliśmy załadunek, co skróciło czas rozstawiania o 2 godziny.
Mieliśmy dokładnie 72 godziny na przerzucenie konstrukcji trybun na 453 miejsca siedzące. Czas gonił, bo wozy transmisyjne miały pojawić się na obiekcie już 14 maja o świcie.
Wyzwanie
Głównym problemem był bardzo wąski wjazd na teren kortów w Gliwicach, gdzie ograniczenie tonażu wynosiło 12 ton. Tradycyjne, duże naczepy nie miały szans na manewrowanie, a termin był nieubłagalny. Klient obawiał się, że przez logistykę montaż przeciągnie się o cały dzień, co naraziłoby turniej na kary umowne za opóźnienie transmisji.
Dodatkowo pogoda w połowie maja nie rozpieszczała – zapowiadano ulewne deszcze, co przy ciężkim sprzęcie groziło zniszczeniem nawierzchni wokół kortów. Musieliśmy dowieźć 37 ton stali i aluminium w taki sposób, żeby nie zablokować jedynej drogi ewakuacyjnej i pozwolić monterom na pracę bez przerw.
Podejście
Nasz logistyk, Robert Jasiński, pojechał na miejsce dwa dni wcześniej, żeby zmierzyć szerokość bramy co do centymetra. Zamiast standardowych 13-metrowych naczep, postawiliśmy na 3 mniejsze jednostki transportowe, które mogły sprawnie rotować na ciasnym placu.
Zastosowaliśmy system załadunku sekwencyjnego. Oznacza to, że elementy konstrukcyjne, które monterzy musieli skręcać jako pierwsze, lądowały na samej górze ostatniego transportu. Zespół Baseballtowndreamleague Logistics pracował w systemie zmianowym, żeby pierwszy transport był pod bramą obiektu dokładnie o 3:15 nad ranem, omijając poranne korki na autostradzie A4.
Rozwiązanie
Dostarczyliśmy komplet materiałów w 6 precyzyjnych kursach, używając lżejszych pojazdów z windami, co wyeliminowało potrzebę wjazdu ciężkiego dźwigu na miękki grunt. Każda paczka była opisana numerem sektora, co skróciło szukanie części na placu budowy do zera.
Wykorzystaliśmy również nasze mobilne wózki widłowe, które poradziły sobie z rozładunkiem na nierównym terenie w zaledwie 42 minuty na jeden samochód. Dzięki temu, że sprzęt przyjeżdżał partiami pasującymi do postępu prac, monterzy nie musieli nosić ciężkich rur ręcznie przez cały kort.
Rezultaty
Zadanie wykonaliśmy 4 godziny przed planowanym czasem. Sprzęt był na miejscu, a trybuny stały gotowe, zanim ekipa od oświetlenia rozwinęła pierwszy kabel.
Harmonogram
-
11 maja 2024Wizja lokalna w Gliwicach i pomiar bram wjazdowych
-
12 maja 2024Załadunek sekwencyjny w magazynie Sport-Bud
-
13 maja 2024Nocny transport i rozładunek 6 partii materiału
-
14 maja 2024Odbiór techniczny gotowych trybun przed transmisją
"Zegar tykał, a oni po prostu wjeżdżali jeden po drugim. Oszczędziliśmy ponad 2 godziny na samym rozładunku, bo graty leżały dokładnie tam, gdzie mieliśmy je skręcać. Bez zbędnego gadania."